Spółdzielnia Mieszkaniowa
w Swarzędzu

62-020 Swarzędz
ul. Kwaśniewskiego 1


e-mail:
zarzad@sm-swarzedz.pl

www.sm-swarzedz.pl

 
Telefony:

  (+48) 61 817 40 61 (sekretariat), 
  (+48) 61 817 40 11 (centrala)
  Fax: (+48) 61 817 40 93

Sylwetki Swarzędzan »

ANDRZEJ ARENTOWSKI

Kontynuując cykl „Sylwetki swarzędzan” pragnę przedstawić naszym Czytelnikom postać związaną z naszym miastem wieloma więzami. Otóż, po pierwsze Pan Andrzej Arentowski jest rodowitym swarzędzaninem, mało tego! Jego rodzice również; po drugie stworzył firmę, której nazwa i logo kojarzą się automatycznie ze Swarzędzem. A mało takich firm już zostało – Skansen Pszczelarstwa, rzemiosło swarzędzkie i to chyba wszystko. No i Przedsiębiorstwo Handlowe „Cybina”. Ale po kolei…

 

   Nasz dzisiejszy bohater urodził się w 1949 roku, w 1967 zdał maturę w III LO w Poznaniu, a następnie podjął studia na Wydziale Matematyczno-Fizyczno-Chemicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wkrótce po ukończeniu studiów w 1972 roku, młody absolwent (fizyk) rozpoczął pracę w Zakładzie Ochrony Pracy Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Meblarstwa, gdzie po kilku miesiącach pracy awansował na kierownika tegoż Zakładu. Jak podkreślił w rozmowie, nie bano się wtedy powierzać odpowiedzialnych stanowisk młodym ludziom, co nawet dzisiaj nie jest takie oczywiste.


   Szefem Zakładu był do 1981 roku; wtedy pojawiły się większe możliwości wprowadzania nowych form działalności gospodarczej i nic dziwnego, że już w tym samym roku Pan Arentowski, z grupą przyjaciół,  założył Badawczo-Rozwojową Spółdzielnię Pracy Ochrony Środowiska „Ergonomia” w Poznaniu. Został  jej prezesem. Spółdzielnia ta była w swoim czasie bardzo znana, śmiałe działania jej kierownictwa (np. w zakresie solidnego płacenia dobrym pracownikom za ich pracę) były niejednokrotnie przedmiotem kontestacji niektórych przedstawicieli ówczesnych władz. No ale takie to były wtedy czasy.  W latach 1972-1990 Pan Arentowski był autorem i współautorem 14 patentów i wzorów użytkowych z zakresu zwalczania hałasów przemysłowych. Oprócz tego znalazł czas na studia podyplomowe, w latach 1984-1985 na Uniwersytecie Gdańskim (handel zagraniczny).


   Po przełomie lat 1989/1990 Pan Andrzej Arentowski zdecydował się podjąć wielkie ryzyko działania wyłącznie na własny rachunek i założył w Swarzędzu Przedsiębiorstwo Handlowe „Cybina”. Gdyby chcieć w kilku słowach określić tę firmę wystarczyłoby powiedzieć – ciągły rozwój. Z niewielkiej rodzinnej firmy z 1990 roku powstała duża firma doskonale znana w całym kraju a także poza jego granicami. Pytany o przepis na sukces Pan Andrzej Arentowski odpowiada prosto – spełnienie ciągu „bardzo dobry materiał – bardzo dobra jakość – perfekcyjny serwis”. Tylko tyle i aż tyle.


   W ciągu dwudziestu lat udało się stworzyć licencjonowaną firmę dystrybucyjną, sprzedającą na terenie całego kraju (dwa własne salony sprzedaży i ok. 120 sklepów współpracujących) wyroby najlepszych polskich firm odzieżowych. Firma organizuje też z powodzeniem własne kolekcje odzieży, cieszące się dużym zainteresowaniem klientów. W roku ubiegłym Pan Andrzej Arentowski ukończył prestiżowe roczne Studium dla Menedżerów Harvard Bussiness School w Warszawie (żartuje, że to najlepszy prezent, jaki mógł sobie zrobić na „okrągłe” urodziny).  Działalność firmy wyróżniano wielokrotnie wieloma tytułami i odznaczeniami, w tym trzykrotnie tytułem „Polskiego Kupca Roku”, „Wielkopolskiego Kupca Roku”, „Gazelami Biznesu”, „Wielkopolskiego Przedsiębiorcy XX-lecia 1990-2010”.


   Ze szczególną dumą Pan Andrzej pokazuje dyplom „Swarzędzanina roku”; tytuł ten jest Mu szczególnie bliski bo, jak podkreśla, o uznanie wśród swoich jest zawsze najtrudniej… W prowadzeniu firmy pomaga syn Pana Andrzeja, Łukasz – ekonomista, a przygotowuje się młodszy – Michał – aktualnie student Wyższej Szkoły Handlu i Usług w Poznaniu. Wydaje się więc, że o dalszy los firmy możemy być spokojni, logo „Cybina” nie zniknie ze swarzędzkiej mapy, tak jak zniknęły inne. Trzeba jeszcze dodać, że jedną z dewiz życiowych naszego bohatera jest żyć dla innych.
Na koniec naszej sympatycznej rozmowy usłyszałem słowa, że sensem pracy jest „dzielić się jej owocami z innymi”; stąd udział Pana Andrzeja Arentowskiego i Jego firmy w wielu akcjach dobroczynnych, sponsorskich itp. Niestety, nie  jest to jeszcze u nas postawa powszechna a raczej mniejszościowa.
 

Piotr Osiewicz