Większość z nas, mieszkańców naszej Spółdzielni, nie zdaje sobie sprawy z faktu uczestniczenia w wielkiej rozgrywce. Mecz rozgrywany jest między chuliganerią a pozostałą częścią społeczeństwa. Mimo, że w drużynie zwykłych ludzi na pozycji obrońców, pomocników i napastników często grają zawodowcy reprezentowani przez Policję, Straż Miejską i cały system aparatu sprawiedliwości to w ostatnim pojedynku społeczeństwo przegrało 1:0.
Otóż istniejący, najnowocześniejszy w Swarzędzu plac zabaw położony na osiedlu Edwarda Raczyńskiego utracił najpopularniejsze wśród dzieci urządzenie zabawowe. Wielostanowiskowa zjeżdżalnia z „domkiem” i elementami do wspinaczek została zdewastowana do tego stopnia, że zagrażała bezpieczeństwu dzieci. Było to przyczyną likwidacji popularnie zwanej „spirali”, na której od 1999 r. zjeżdżały setki dzieci. Bezmyślni wandale zniszczyli ją. Można się jednak zastanowić, czy wina nie leży choć w części po stronie spokojnych, praworządnych mieszkańców. Ileż to razy oprócz pociech na plac przyprowadzano czworonożnych przyjaciół rodziny, a na uwagi innych osób reagowano „przecież ten pies nie gryzie”. Już takie zachowanie pokazuje młodszym, jaki jest sposób traktowania norm prawnych i poszanowania praw innych osób oraz stosunek do majątku „niczyjego” – bo usytuowanego pod chmurką.
Można tylko się domyślać, że dotychczasowi użytkownicy placu zabaw podrośli i często to oni postawiali tam zbite butelki i inne śmieci. Być może i oni zniszczyli zjeżdżalnię. Można narzekać na opieszałość Straży Miejskiej, Policji, na niechęć opuszczania samochodów i sprawdzenia, co się dzieje w ciemnościach. Na pewno jest w tym racja, ale…
Najbardziej przykre w tej historii jest to, że nikt już takiego lub podobnego urządzenia nie kupi. Plac zabaw, który służył i służy nie tylko mieszkańcom Spółdzielni, ale i innym mieszkańcom naszej gminy nie znalazł przychylności wśród osób urzędujących w Ratuszu. Spółdzielnia po kolejnych nowelizacjach prawa spółdzielczego, próbowała przekazać cały teren służący rekreacji mieszkańców we władanie Gminy. Niestety Gmina nie wykazuje zainteresowania terenami przeznaczonymi na rekreację i wypoczynek.
Spółdzielnia pod rządami nowego prawa spółdzielczego, też nie poniesie tak znaczących nakładów. Szczęściem w okolicy powstało wiele nowych placów zabaw. Takiego wyposażenia nie ma jednak żaden z tych placów…
Piotr Cichewicz
Post scriptum
Do drużyny mieszkańców Spółdzielnia wytransferowała obrońcę w postaci firmy zajmującej się zabezpieczeniem elewacji naszych budynków przed pseudoartystycznymi rysunkami, zwanymi „graffiti”. Obecnie na osiedlu Czwartaków trwają prace przy usuwaniu istniejących malunków i zabezpieczaniu ich przy pomocy szwedzkich środków impregnujących elewację. Z zaimpregnowanej elewacji można w przyszłości łatwiej zmyć rysunki i przywrócić estetyczny wygląd budynkom.
Życzę nam mieszkańcom estetyki w przyjaznym otoczeniu, sprzyjającym wypoczynkowi.
Poniżej galeria - pierwsze trzy zdjęcia są archiwalne i przestawiają zdemontowaną zjeżdzalnię.