Umowa na dostawę ciepła od poznańskiego zakładu ciepłowniczego Dalkia nadal nie została podpisana. Od czasu wypowiedzenia Dalkii starej umowy w czerwcu br., cały czas trwają negocjacje pomiędzy Spółdzielnią a firmą ciepłowniczą. Temat najprawdopodobniej zakończy się założeniem przez Spółdzielnię spraw sądowych, w czasie których SM będzie dochodzić swoich racji.
W czerwcu br., po rozlicznych, bezskutecznych próbach renegocjacji zawartej w 2000 r. umowy, Spółdzielnia Mieszkaniowa w Swarzędzu wypowiedziała dotychczasowe warunki dostawy ciepła poznańskiej Dalkii. Przestarzała umowa nie była adekwatna do obecnych uwarunkowań i zmian, które następowały w ciągu ostatnich 10 lat.
Sprawami spornymi stały się m.in.: brak zmniejszania zapotrzebowanych mocy cieplnych (mimo systematycznie dokonywanych termoizolacji budynków, montażu czujek Adapterm kontrolujących zużycie ciepła oraz wymiany okien i drzwi wejściowych); bezumowne i gratisowe korzystanie przez Dalkię z pomieszczeń, w których znajdują się węzły cieplne; sposób rozliczania i fakturowania zużycia ciepła nieuwzględniający systemu zaliczkowego SM oraz zmienność terminów odczytów zużycia ciepła.
W trakcie negocjacji, Spółdzielnia i Dalkia podpisały krótkotrwałe, tymczasowe porozumienie o dostawie ciepła w nowym sezonie grzewczym. Przestało ono obowiązywać w pierwszej połowie października. Ciepło jest jednak dalej dostarczane, ponieważ Spółdzielnia zainteresowała sprawą Urząd Regulacji Energetyki oraz Dyrektora Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Instytucje te, mając na względzie ostatecznych odbiorców ciepła, nie dopuszczą do odłączenia energii w spółdzielczych zasobach mieszkaniowych. Nie ma też ku temu podstaw, ponieważ SM ma uregulowane z Dalkią wszelkie rozliczenia i faktury.
W ciągu wielu tygodni udało się dojść do porozumienia tylko w niektórych kwestiach, m.in. Dalkia zaakceptowała system zaliczkowy SM. Sprawy, których nie udało się polubownie ustalić prawdopodobnie znajdą swój finał w sądzie. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej jest w wielu kwestiach nieugięty, ponieważ pojedyncze decyzje pociągają za sobą oszczędności dla Spółdzielni lub ich brak. Jedną z takich kwestii jest m.in. odpłatność za najem powierzchni wykorzystywanych przez urządzenia Dalkii dotychczas za darmo. Dalkia sugeruje, że węzły zajmują mniej miejsca w zbyt dużych – jej zdaniem – pomieszczeniach, mimo że były one projektowane wg obowiązujących niegdyś norm. Sprawa ta nie będzie regulowana w umowie sprzedaży ciepła, ale w drodze odrębnych umów z Dalkią lub ostatecznie na drodze sądowej. Rozbieżne okazały się też szczegóły propozycji Spółdzielni i Dalkii w zakresie określenia mocy cieplnej dla poszczególnych budynków.
O tym, czy uda się w końcu podpisać z Dalkią satysfakcjonującą obie strony umowę, czy też sprawę będzie musiał rozstrzygać sąd, będziemy informować w kolejnych numerach IS.