W listopadzie (08.11.2010 o godz. 17.00 w Centrum AKWEN, przy ul. Lesnej 6) odbędzie się spotkanie z mieszkańcami Czerwonaka zamieszkującymi budynek przy ul. Gdyńskiej 122. Spółdzielnia przedstawi realne możliwości modernizowania budynku.
Inwestycje dotyczące ul. Gdyńskiej wiążą się z poważnymi nakładami finansowymi. Budynek o powierzchni 657 m2 został przejęty w złym stanie technicznym. Jest on zamieszkały przez 16 rodzin, które – w przypadku realizacji modernizacji – byłyby obarczone jej wysokimi kosztami. Na dodatek, jest to nieruchomość „deficytowa”. Jeden z mieszkańców od lat nie płaci rachunków i jego zadłużenie wynosi już ponad 66 tys. zł wraz z odsetkami (wyroku eksmisyjnego nie można zrealizować z powodu braku lokali socjalnych w Czerwonaku). Tak wysokie zadłużenie działa na niekorzyść pozostałych 15 właścicieli mieszkań, uiszczających rachunki. Roczny fundusz remontowy budynku to niecałe 9 tys. zł (gdyby wszyscy solennie go opłacali!), zaś koszty wymiany dachu wraz z dociepleniem stropu i skosów sięgałyby około 320 tys. zł. Koszt docieplenia ścian zewnętrznych wynosiłby około 285 tys. zł.
Spółdzielnia szacuje, że górny pułap premii termomodernizacyjnej, jaka mogłaby zostać przyznana przez bank BGK po zrealizowaniu inwestycji, sięgnąłby najwyżej 54 tys. zł. To, czy Spółdzielnia uzyskałaby premię tej wysokości, jest jednak zależne od decyzji BGK i równie dobrze SM może otrzymać tylko 40 tys. zł lub nawet mniej. Koszty inwestycji mogą również zostać pomniejszone o sprzedaż działki przy ul. Gdyńskiej, co zaproponuje mieszkańcom Spółdzielnia. Szacunkowo, zysk ze sprzedaży działki o powierzchni 900 m2 w tym rejonie wynieść może około 144 tys. zł. Nie wiadomo tylko czy znajdzie się kupiec i to kupiec na cenę tej wysokości. Nadal również, zakładając wersję optymistyczną (przyznanie wysokiej premii i udana sprzedaż działki) koszty są wyższe niż przewidywane wpływy, mimo opłacania przez mieszkańców stawki dociepleniowego funduszu remontowego w wysokości 80 groszy. O remoncie drogi czy chodnika w przypadku tego budynku nie można nawet marzyć.
Spółdzielnia zaproponuje mieszkańcom, najlepszy w tej sytuacji, wariant modernizacji dachu wraz z jego dociepleniem. Wymiana dachu jest bowiem na Gdyńskiej remontem najpilniejszym. Na docieplenie ścian mieszkańcy będą musieli najprawdopodobniej jeszcze poczekać, gdyż koszty samej wymiany dachu już nieporównywalnie przekraczają wpływy nieruchomości.
Tego rodzaju sytuacje, odkrywają smutną prawdę, że mieszkańcom nieruchomości jedno lub małobudynkowych, którzy nie mogą już liczyć na solidaryzm spółdzielczy i czerpanie środków z jednego, centralnego funduszu remontowego, będzie najtrudniej. W przypadku Gdyńskiej, poczucie „niesprawiedliwości” może być tym większe, że bloki przy ul. Słonecznej w tej samej miejscowości zostały w całości zmodernizowane w 2010 roku.